Nowa droga polskiego MTB. Relacja z otwartego spotkania z nowym sztabem szkoleniowym Kadry Narodowej
„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów”
– Albert Einstein –
W środowy wieczór, 28 stycznia 2026 roku, środowisko kolarskie w Polsce wstrzymało oddech. Ponad dwugodzinne spotkanie online, poświęcone funkcjonowaniu kadry narodowej MTB, nie było jedynie rutynową prezentacją kalendarza startów. To była inauguracja nowego modelu pracy, który – jak podkreślali prowadzący – ma być odważnym odejściem od metod z ostatnich lat. Prezes PZKol Marek Leśniewski określił je nieprzynoszące oczekiwanych rezultatów.
Dolnośląski fundament i naukowy rygor
Spotkanie poprowadziła trenerka kadry MTB Natalia Jeruzalska. Dla nas, na Dolnym Śląsku, to powód do szczególnej dumy – to stąd wywodzi się liderka projektu, która do współpracy zaprosiła zespół najwyższej klasy specjalistów. W sztabie znaleźli się m.in. Krzysztof Zalewski (asystent), dr Rafał Hebisz (fizjolog), dr Tomasz Mikulski (specjalista ds. hipoksji) oraz Katarzyna Kalita (wsparcie mentalne). Zespół uzupełniają mechanicy, fizjoterapeuci oraz trenerzy techniki.
Przekaz był jasny: koniec z intuicyjnym prowadzeniem zawodników. Nowa kadra stawia na ścisłą współpracę z Instytutem Sportu i maksymalizację wydolności opartą na twardych danych. Jednym z narzędzi ma być infrastruktura Dolnośląskiego Centrum Sportu, gdzie zawodnicy będą poddawani symulacji długotrwałego przebywania w warunkach wysokogórskich (hipoksja).
„Nowa droga” i gorąca dyskusja o zasadach
Prezes PZKol Marek Leśniewski otwarcie przyznał, że zmiana jest konieczna, bo dotychczasowy system się wyczerpał. Ta „nowa droga” wzbudziła jednak sporo emocji, gdy głos zabrał Marek Bartosiewicz, członek zarządu PZKol i koordynator programu „MTB Brisbane 2032”. Jego apel o wzajemne poszanowanie i dyscyplinę został przez część uczestników odebrany bardzo surowo, jako wybór typu: „albo jesteś z nami na 100%, albo wypadasz z obiegu”.
W tym miejscu kluczowa okazała się rola Natalii Jeruzalskiej, która łagodziła nastroje. Trenerka zapewniła, że oferta kadrowa ma być wsparciem, a nie przeszkodą w rozwoju. Jeśli klub macierzysty zapewnia zawodnikowi lepsze warunki, kadra jest otwarta na dialog i indywidualne ustalenia. To ważne deklaracje, które mają na celu budowanie zaufania, a nie murów.
Trudne pytania o finanse i przyszłość
Uczestnicy spotkania nie unikali tematu rzeki, jakim jest sytuacja finansowa PZKol. Marek Bartosiewicz krótko i konkretnie przedstawił działania obecnego zarządu, mające na celu zamknięcie wieloletnich zaległości w sprawozdawczości finansowej, będących pokłosiem błędów sprzed lat. To proces żmudny, ale niezbędny, by kolarstwo mogło odzyskać pełną wiarygodność i stabilność.
Po części oficjalnej dyskusja przerodziła się w otwartą wymianę zdań między zawodnikami elity, trenerami klubowymi a nowym sztabem. Było to spotkanie trudne, momentami ostre, ale w mojej ocenie niezwykle produktywne. Wszyscy chcemy sukcesów, ale jak mawiał Albert Einstein: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów”.
Przyglądam się tym zmianom z dużą nadzieją, wierząc, że dzisiejsze kontrowersje staną się fundamentem historii sukcesu, którą za kilka lat obejrzymy w formie dokumentu na Netflixie.
Zrozumieć zmianę, czyli przez co teraz przechodzimy?
Wprowadzanie tak radykalnych reform w sporcie to proces, który zawsze przebiega według określonych faz psychologicznych. Warto mieć ich świadomość, by lepiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości:
- Faza obawy: To naturalny, pierwszy odruch. Zawodnicy i trenerzy pytają: „Co ze mną będzie?”, „Czy stracę autonomię?”, „Czy nowe zasady mnie nie wykluczą?”. Lęk przed nieznanym jest wpisany w ludzką naturę.
- Faza oporu: Widzieliśmy ją w środowej gorącej dyskusji. To moment, w którym środowisko głośno punktuje słabe strony planu, trzymając się starych przyzwyczajeń. To etap potrzebny, by „oczyścić atmosferę”.
- Faza zrozumienia: Przychodzi wtedy, gdy emocje opadają, a zaczynają przemawiać argumenty merytoryczne. To czas na dostrzeżenie korzyści płynących z profesjonalnego wsparcia fizjologa czy nowoczesnej infrastruktury w DCS.
- Faza zaangażowania: To cel, do którego dążymy. Moment, w którym całe środowisko – od zarządu, przez sztab, aż po kluby – zaczyna współpracować, wierząc, że nowa droga prowadzi do medali.
Jesteśmy obecnie między oporem a zrozumieniem. To moment przełomowy. Trzymamy kciuki za kadrę narodową i jej przyszłe sukcesy. Dialog to podstawa.
Tekst: Tomasz Szczepankiewcz | Członek Zarządu DZKol
Zdjęcie: Maja Włoszczowska MTB Race Jelenia Góra







Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.